Głośno mówi się, że stare katalizatory zawierają metale szlachetne, dlatego warto je sprzedawać w punktach skupu. Informowanie o tym fakcie ma na celu odzyskiwanie platyny, palladu i rodu z wkładów na szerszą skalę, a tym samym ochronę środowiska naturalnego. Niestety im więcej osób ma świadomość, że używane katalizatory można spieniężyć, tym częściej dochodzi do kradzieży tych podzespołów. Jak się przed tym uchronić?
Katalizator to element układu wydechowego, który odpowiada za oczyszczanie spalin z toksycznych substancji. Składa się z obudowy i wkładu o strukturze plastra miodu napylonego metalami szlachetnymi. To właśnie dzięki tym metalom podzespół może pełnić swoją funkcję. Platyna, pallad i rod pod wpływem wysokiej temperatury wchodzą bowiem w reakcje z tlenkiem węgla, węglowodorami i tlenkami azotu, utleniając je lub redukując do dwutlenku węgla, azotu i wody.
Metale wpływają także na ceny katalizatorów – przez nie nowe podzespoły są drogie w zakupie, a stare części uznaje się za wartościowe. Zużyte modele można bowiem poddać recyklingowi i odzyskać z nich te cenne surowce. Nic więc dziwnego, że skupy za nie płacą.
Za nienadające się do dalszego użycia katalizatory można dostać od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy złotych. Ostateczna oferta zależy od ilości metali szlachetnych w monolicie, a także od wahań kursów tych metali na światowej giełdzie.
Jak złodzieje kradną katalizatory?
Te najcenniejsze modele niestety często padają łupem złodziei, którzy liczą na szybki zarobek. Złodzieje najczęściej wsuwają się pod samochody albo używają podnośnika i przy pomocy piły, szlifierki kątowej lub przecinarki do rur wycinają katalizatory. Jeśli zrobią to na zewnętrznym parkingu, w spokojnym miejscu, z dala od ludzi, w środku nocy, najprawdopodobniej nie zostaną przyłapani. Zwłaszcza, że cały proces trwa dosłownie kilka minut.
Uwaga – złodzieje najchętniej wybierają starsze modele aut z wysokim zawieszeniem, ponieważ z takich najłatwiej jest wyciągnąć katalizatory. W nowszych samochodach te podzespoły są zazwyczaj umieszczone głębiej i pod osłonami co znacznie utrudnia kradzież.
Kiedy można przypuszczać, że z samochodu ukradziono katalizator?
Kiedy właściciel pojazdu może podejrzewać, że z auta wycięto katalizator? Jakie symptomy sugerują brak tego elementu? Po pierwsze zapalenie się kontrolki „check engine”, po drugie spadek mocy jednostki napędowej i jej nierówna praca, po trzecie wzrost spalania, a po czwarte nadmierne dymienie i zmiana zapachu gazów spalinowych na nieprzyjemny, przypominający zgniłe jaja. Dodatkowo zazwyczaj da się także zauważyć, że samochód pracuje znacznie głośniej niż dotychczas.
Jeśli właściciel zaobserwuje takie objawy, powinien jak najszybciej udać się do warsztatu, żeby sprawdzić, czy katalizator jest na swoim miejscu. Gdy okaże się, że ktoś go ukradł, należy powiadomić o tym fakcie policję.
Jak uchronić się przed kradzieżą katalizatora?
Co można zrobić, aby uchronić się przed kradzieżą katalizatora? Najlepiej unikać zostawiania samochodów, szczególnie na noc, na ciemnych, niestrzeżonych, rzadko uczęszczanych parkingach. Jeśli już trzeba zaparkować na zewnątrz, dobrze jest poszukać miejsca przy latarni, blisko okien mieszkania czy przy ruchliwej ulicy.
Dobrym rozwiązaniem jest także zamontowanie osłon antykradzieżowych na podwozie. Osłony mają formę klatki, dlatego skutecznie utrudniają szybkie wycięcie katalizatora. A jeśli nie chce się tego robić, można zainwestować w system alarmowy z czujnikiem przechyłu. System uruchamia się przy próbie wykorzystania podnośnika i wydaje głośne dźwięki, co zwykle odstrasza złodziei.
