Czego zazwyczaj obawiają się osoby kupujące samochody z drugiej ręki? Tego, że sprzedawcy okażą się nieuczciwi i zatają przed nimi problemy z pojazdami lub ukryją faktyczny przebieg. Chociaż tę ostatnią kwestię można teraz sprawdzić w CEPiK-u, na rynek nadal trafiają auta z cofniętymi licznikami. Co warto wiedzieć o korekcie licznika i na co zwrócić szczególną uwagę, wybierając używany samochód?
Do niedawna ryzyko, że kupi się samochód z cofniętym licznikiem, było bardzo duże, ponieważ nie dało się samodzielnie zweryfikować, czy wskazywany przebieg odpowiada rzeczywistemu. Dziś jest znacznie łatwiej, bo historię pojazdu, w tym liczbę pokonanych przez niego kilometrów można sprawdzić przez internet w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców – bazie CEPiK. Nie znaczy to jednak, że na rynku nie ma już aut z kręconymi licznikami. Niestety nadal spotyka się takie egzemplarze, szczególnie wśród samochodów sprowadzanych zza granicy.
Dlaczego niektórzy cofają licznik?
Dlaczego niektórzy decydują się na cofanie liczników w swoich pojazdach? Powód jest prozaiczny – mniejszy przebieg to szybsza sprzedaż za wyższą kwotę. Większość kupujących przy wyborze samochodu zwraca uwagę przede wszystkim na wskazania licznika, stan ogólny i na cenę. Zazwyczaj modele, które mają przekroczone 300 tys. km, znacznie trudniej jest sprzedać niż te, których liczniki wskazują poniżej 200 tys. km. Nieuczciwi sprzedający ingerują zatem w liczniki, żeby zwiększyć atrakcyjność swoich pojazdów.
Czy to ma sens? Część potencjalnych nabywców udaje się oszukać, ale części zapala się lampka alarmowa wtedy, gdy samochód ma kilkanaście lat i stosunkowo niewielki przebieg albo wtedy, gdy mimo małego przebiegu auto wygląda na dość mocno zniszczone w środku.
Co grozi za zlecenie cofnięcia lub cofnięcie licznika?
Przede wszystkim trzeba jednak pamiętać, że kręcenie licznika jest niezgodne z prawem. Za zlecenie cofnięcia lub samo cofnięcie licznika zgodnie z art. 306a Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Kara może zatem zostać nałożona zarówno na właściciela samochodu, jak i na mechanika, który dokonał zmiany wskazań.
Dodatkowo przepisy przewidują również karę za sprzedaż auta bez informowania o cofnięciu licznika. Takie zachowanie traktowane jest jak oszustwo i zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Klient, który zorientuje się, że kupił auto z kręconym licznikiem, ma prawo do dokonania zwrotu auta lub żądania obniżenia ceny. Ale jak udowodnić, że licznik został cofnięty?
Jak udowodnić, że doszło do cofnięcia licznika?
Po pierwsze, warto przeprowadzić dokładne oględziny pojazdu i zweryfikować, czy jego stan faktyczny jest adekwatny do przebiegu. Należy wziąć pod uwagę żywotność najważniejszych podzespołów i sprawdzić, jak samochód wygląda w środku. Zazwyczaj wnętrze sugeruje, że auto pokonało więcej kilometrów niż wskazuje licznik.
Po drugie, jeśli istnieje taka możliwość, dobrze jest przejrzeć książki serwisowe, faktury za naprawy itp., które przekazał sprzedający. Czasami zdarza się, że naklejki uzupełniane po wymianie oleju, filtrów czy innych podzespołów nie zgadzają się z zapisami w dokumentach, a czasami niepokojący będzie sam fakt braku potwierdzeń serwisowania.
Po trzecie, w razie wątpliwości można sprawdzić zapisy w komputerze pokładowym. Nie jest to standardowa procedura, ale da się to zrobić w trakcie diagnostyki. Jeśli okaże się, że dane potwierdzą cofanie licznika, będzie to decydujący dowód.
Przed zakupem dobrze jest oczywiście pobrać raport dotyczący historii pojazdu z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców: http://historiapojazdu.gov.pl, o ile właściciel udostępni numer VIN i datę pierwszej rejestracji. Gdy tego nie zrobi, informacje zawarte w CEPiK-u można zweryfikować od razu po zakupie. W bazie odnotowywane są m.in. dane dotyczące przebiegu wpisywane w trakcie corocznych przeglądów technicznych i ewentualnych kontroli drogowych przeprowadzanych przez policję.
